GRUZJA – ROZDZIAŁ 6 – GORI – MUZEUM STALINA

Muzeum Stalina otworzono w 1937 r. Przechowywane są tutaj pamiątki po tym najsłynniejszym z Gruzinów, nadal otaczanym wielkim szacunkiem ze względu nie na jego wyczyny, lecz na zdolności przywódcze. Muzeum to jest niczym skansen, w którym czas się zatrzymał w 1953 r. Wewnątrz można ujrzeć m.in. salę z jedną z dziewięciu pośmiertnych masek Stalina – umieszczona w specjalnym piedestale maska otoczona jest monumentalną kolumnadą. Całość rzeczywiście szokuje. W innych salach eksponowane są prezenty, które wódz otrzymał z okazji swoich 70. urodzin, m.in. dary z Polski. W muzeum zgromadzono prawie 50 tys. eksponatów, np. zestaw do golenia używany przez Stalina.
Obok placówki znajduje się przeniesiony tu i obudowany monumentalnym zadaszeniem mały domek szewca Wissariona Dżugaszwilego – ojca Stalina. Przyszyły dyktator wraz z rodzicami wynajmował tutaj jeden pokój. Obok stoi 8-tonowy wagon pociągu, którym Stalin podróżował m.in. na konferencję jałtańską w 1945 r., bo obawiał się podróży samolotem.
Przed muzeum stoi jeden z ostatnich na świecie pomników Stalina, Drugi, bardziej znany pomnik wodza, który do niedawna znajdował się w centrum miasta przed budynkiem ratusza próbowano zburzyć dwukrotnie w 1956 i 1988 r. Udało się tego dokonać dopiero w maju 2011 r. z polecenia prezydenta Saakaszwilego pomnik osunięto i obecnie przechowywany jest w magazynie.

GRUZJA – ROZDZIAŁ 5 – KAZBEGI & ANANURI

Znowu zapuszczamy się w góry. Tym razem Gruzińską Drogą Wojenną. Już w starożytności biegła tędy trasa łącząca Kaukaz Południowy z Północnym. W czasie rosyjskiej aneksji Kaukazu na początku XIX w., ze względu na toczące się tu ciężkie walki, zyskała ona miano drogi wojennej. Na polecenie cara trasa ta od tej pory była utrzymywana jako przejezdna przez cały rok.
Po drodze zatrzymujemy się przy fortecy Ananuri, która pochodzi z przełomu XVI i XVII w. W późnym średniowieczu była rezydencją książąt Aragwi. W obrębie jej murów znajduje się także XVII-wieczna cerkiew Zaśnięcia NMP.
Naszym celem jest Stepancminda (dawne Kazbegi), miejscowość położona nieopodal granicy rosyjskiej, u stóp monasteru Cminda Sameba. Czternastowieczna cerkiew Świętej Trójcy usytuowana jest na wysokości 2170 m n.p.m., stała się symbolem Gruzji. W czasie, kiedy stolica kraju była okupowana, skarby narodowe, m.in. krzyż św. Nino, były chronione właśnie w tym monasterze.
Zwieńczeniem naszego pobytu w Kazbegi był krótki trekking po malowniczej dolinie Truso na pograniczu Osetii.

GRUZJA – ROZDZIAŁ 4 – TBILISI & MCCHETA

Tbilisi, zwane też „perłą Kaukazu”, jest fascynującą metropolią. Należy też do najstarszych miast na świecie. Według niedawnych odkryć terytorium Gruzji było jednym z miejsc powstania i rozwoju naszego gatunku. Od początku swego istnienia Tbilisi leżało na skrzyżowaniu ważnych szlaków, które przemierzały karawany i którymi ciągnęły wojska. Z tego też powodu cechą charakterystyczną miasta jest jego wieloetniczność i wielokulturowość.
Mccheta – dawna stolica królestwa Gruzji słynie przede wszystkim z trzech wspaniałych zabytków: katedry Sweti Scchoweli (XI w.) oraz monasterów Dżwari (VI-VII w.) i Samtawro (IV w.). Stanowią onne cenne przykłady średniowiecznej architektury sakralnej w regionie Kaukazu.

GRUZJA – ROZDZIAŁ 2 – MESTIA & USHGULI

Kolejnym celem naszej wyprawy po Gruzji jest Mestia słynąca ze swaneckich wież obronnych, a dalej Ushguli – wioska położona na wysokości 2086-2200 m n.p.m. również słynąca z ponad 30 wież obronnych, wnoszących się nad domami. Wszystkie mają średniowieczny rodowód – dawniej wykorzystywane były do obserwacji okolicy i – przede wszystkim – jako schronienie dla domowników podczas walk między rodami.

BALI – RAJ BOGÓW I DEMONÓW cz. 2

Bez tytułu

            Razem z Madejem jedziemy dalej w głąb wyspy. Po drodze zatrzymujemy się w lokalnym supermarkecie Krishna. Nazwa urzekająca. Z ciekawością udaję się do środka, dokonując oględzin towaru. W większej części jest to sklep z ubraniami różnego rodzaju. Jestem wdzięczny Madejowi, że mnie tu przywiózł, ponieważ ceny niektórych interesujących mnie artykułów, na przykład koszuli egzotycznych, znacząco różniły się od tych na bazarze. Były co najmniej czterokrotnie tańsze. Bardzo cenne rozeznanie przed podbojem bazarów. Czytaj dalej

BALI – RAJ BOGÓW I DEMONÓW cz. 1

Bez tytułu

            U nas była zima. Tam natomiast, gdzie miałem zamiar udać się panowała pełnia lata. Zresztą tam zawsze jest taka pora roku, za wyjątkiem 2-3 stopniowego ochłodzenia, kiedy akurat pada. A pada często i obficie podczas pory deszczowej. Gdyby zapytać kogokolwiek, gdzie znajduje się Bali myślę, że miałby problem z lokalizacją, ale na pewno by o tym zakątku świata słyszał lub marzył, aby się tam znaleźć. No cóż, dosyć tych dygresji.

            U nas była zima, na zewnątrz minus dziesięć stopni, pochmurno, szaro, wręcz bezbarwnie. Wyszedłem z domu, ciągnąc za sobą walizkę wypchaną tylko krótkimi portkami i t-shirtami. Zero swetrów, polarów, ciepłych skarpet. I były jeszcze sandały. Na głowie miałem słomiany kapelusz, idealny do ochrony przed równikowymi promieniami słońca. Od lotniska dzieliło mnie około pół godziny drogi… Czytaj dalej

SRI LANKA – herbaciany raj

Kilka dni temu zakończyliśmy naszą trzytygodniową wyprawę po Sri Lance. Zanim jednak dotarliśmy na Cejlon mieliśmy okazję zatrzymać się na dłuższą chwilę w Rzymie, Belgradzie oraz Abu Dhabi. Wśród miejsc jakie odwiedziliśmy na miejscu były: Nuwara Eliya, Horton Plains, Kandy, Pinnawala, Dambulla, Sigiriya, Trincomalee, Kandy oraz Kosgoda. Więcej szczegółów wkrótce, a tymczasem trailer z filmu dokumentującego naszą całą wyprawę 🙂

 

SRI LANKA 2015

sriNowy rok to nowe plany i kolejne wyprawy. Tym razem wraz z ekipą wybrańców udaję się na legendarny Cejlon, światową stolicę herbaty. Perła Oceanu Indyjskiego, albo Łza Północy, bo tak jest określana nawiązując do jej kształtu na mapie. Czytaj dalej

FUERTEVENTURA, CZ. 3 OASIS PARK

IMG_7818Oasis Park na Fuerteventura jest bez wątpienia jedną z najlepszych atrakcji na wyspie. Pośród pustynnego krajobrazu wyłania, w drodze przez półwysep Jandia wyłania się zielona oaza skrywająca wielki ogród zoologiczny z wieloma atrakcjami. Ogród zapewnia darmowy transfer autobusowy z niemal każdego zakątka wsypy. Koszt biletu to wydatek rzędu 26 EUR. Bilet wstępu umożliwia także wzięcie udziału w jednym z show ze zwierzętami, które odbywają się kilka razy dziennie o wyznaczonych godzinach – pokazy tresowanych papug, gadów, lwów morskich czy ptaków drapieżnych. Czytaj dalej

FUERTEVENTURA, CZ. 2 – FESTIWAL ROMERIA VIRGEN DE LA PEÑA

IMG_7700Zaczniemy wpierw od zwiedzania zachodniej części. Półwysep Jandia, to bez wątpienia jedno z najpiękniejszych miejsc na Feurtaventura ze wspaniałymi i rozległymi plażami. Park Narodowy stanowi również rezerwat światowej biosfery. Jadąc dalej za Morro Jable, szutrową drogą dojechać można na zachodni kraniec wyspy, gdzie znajduje się latarnia (Faro de Punta Jandia), a po drodze odbijając w lewo dojechać można do dziewiczych plaż Cofete. Tereny wokół latarni bogate są w rozpościerające się na ocean widoki i majestatyczne klify. Czytaj dalej

FUERTEVENTURA, CZ. 1

fuertaNiniejszym zapraszam na pierwszą część filmu z ubiegłorocznego wyjazdu na Fuerteventurę. O niej słów kilka. Jest drugą co do wielkości wyspą archipelagu Wysp Kanaryjskich i słynie przede wszystkim z silnego wiatru (stąd nazwa). Ukształtowanie powierzchni jest stosunkowo płaskie, dzięki czemu chmury nie mają możliwości zatrzymać się nad nią na dłużej. Krajobraz zdaje się być dość monotonny – w większości półpustynny i pustynny. Jeżeli ktoś łudzi się, że przybywa do palmowego raju, bardzo się rozczaruje. Nie ma też zbyt wielu upraw i zieleni, a największymi specami od wyszukiwania kapki zieleni są kozy.
Plaż jest tu tyle, że Fuerteventura bywa nazywana „plażą Wysp Kanaryjskich”, bowiem niektóre z nich bywają naprawdę niezwykłe – pomijając obleśnych golasów, paradujących bez wstydu.
Czytaj dalej